Witam :)
Dziekuje za tak mile komentarze w ostatnim poscie :) Serdecznie rowniez witam nowe osobki ,ktore zechcialy pozostac u mnie na dluzej :)
Dzisiaj tak na szybko :)
Pragne sie z Wami podzielic przepisem na sernik :) Mysle ,ze jak juz chce to zrobic to teraz powinnam przed Wigilia przed pieczeniem :) Mimo ,ze wiele kazdy ma swoich przepisow to moze akurat komus i moj sie przyda :)
Kilka lat temu dostalam go od kolezanki i tak juz stal sie tradycja kazdych swiat :)
Nawet meza siostra co mowila ,ze nie umie piec i jej sie on udal i tak juz sie rozkrecila w pieczeniu ,ze piecze wiecej jak ja teraz :) i to jakie slodkosci :)
A wiec potrzebne nam bedzie na ciasto :
0,5 kg maki
1 kostka margaryny
pol op. proszku do pieczenia (jakies dwie lyzeczki )
1 szkl. cukru
3 lyzki kakao (ja robie bez, to zalezy jak kto woli )
3 lyz. kwasnej smietany
skladniki na mase serowa :
5 jajek
niecale dwie lyzki maki ziemniaczanej
1 kg sera
2 szkl. cukru
1 margaryna
A wiec :
Laczymy skladniki na ciasto razem . Ugniesc , ladnie wyrobic ciasto. Ja mam w przepisie podzielic na pol i polowe ciasta schowac do schlodzenia (w tym czasie mozna przygotowac mase serowa)
:
Ser przekrecic przez maszynke. Utrzec margaryne (ja to robie mikserem) dodac cukier zoltka i ucierac dalej .Stopniowo dodawac ser ,make ziemniaczana . Mozna rowniez dodac rodzynki i co tylko dusza zapragnie jezeli chodzi o dodatki :)
Osobno ubic piane z bialek. Po czym do masy juz przygotowanej z sera dodajemy ubita piane (ja mieszam mikserem ,ale na malych obrotach i nie za dlugo)Na koniec ze schlodzonej czesci ciasta robimy posypke i do piekarnika :)
Temp. 185 stopni
Czas pieczenia : okolo 40 min.
U mnie polowa sernika jest z rodzynkami a polowa bez :) Jakos trzeba isc na kompromis :) Ja lubie rodzynki ale osobno :) moze z jedna dwie dla smaku i mi starczy a moj maz to najchetniej jak by sernik az ciemny byl od nich :) hihi
I pragne sie z Wami podzielic tym co moje oczka zobaczyly :) W przedszkolu u synka niedawno byly robione zdjecia i tak wzielismy mala rowniez aby mieli wspolne zdjecie :) i sie udalo ii dostalismy jeszcze zdjecia przeed swietami :) Co mnie bardzo ucieszylo :)
To dla mnie taaka niespodzianka choinkowa :)
Przepraszam za jakos zdjecia ,ale zle swiatlo. Sniegu u nas nie ma i pochmurnie, no ale choinka dodaje kolorkow temu pochmurnemu dniu :)
Moja corcia ma wloski po mamie :) Po myciu kreca sie w kazda strone :) hihi i ukladaja sie jak tylko chca same :)
Tzw : busz :) hihi
A synek przechodzi czas uczenia sie : usmiechu :) hihi
Pozdrawiam Was Serdecznie :)
Agnieszka
Pragne sie z Wami podzielic przepisem na sernik :) Mysle ,ze jak juz chce to zrobic to teraz powinnam przed Wigilia przed pieczeniem :) Mimo ,ze wiele kazdy ma swoich przepisow to moze akurat komus i moj sie przyda :)
Kilka lat temu dostalam go od kolezanki i tak juz stal sie tradycja kazdych swiat :)
Nawet meza siostra co mowila ,ze nie umie piec i jej sie on udal i tak juz sie rozkrecila w pieczeniu ,ze piecze wiecej jak ja teraz :) i to jakie slodkosci :)
A wiec potrzebne nam bedzie na ciasto :
0,5 kg maki
1 kostka margaryny
pol op. proszku do pieczenia (jakies dwie lyzeczki )
1 szkl. cukru
3 lyzki kakao (ja robie bez, to zalezy jak kto woli )
3 lyz. kwasnej smietany
skladniki na mase serowa :
5 jajek
niecale dwie lyzki maki ziemniaczanej
1 kg sera
2 szkl. cukru
1 margaryna
A wiec :
Laczymy skladniki na ciasto razem . Ugniesc , ladnie wyrobic ciasto. Ja mam w przepisie podzielic na pol i polowe ciasta schowac do schlodzenia (w tym czasie mozna przygotowac mase serowa)
:
Ser przekrecic przez maszynke. Utrzec margaryne (ja to robie mikserem) dodac cukier zoltka i ucierac dalej .Stopniowo dodawac ser ,make ziemniaczana . Mozna rowniez dodac rodzynki i co tylko dusza zapragnie jezeli chodzi o dodatki :)
Osobno ubic piane z bialek. Po czym do masy juz przygotowanej z sera dodajemy ubita piane (ja mieszam mikserem ,ale na malych obrotach i nie za dlugo)Na koniec ze schlodzonej czesci ciasta robimy posypke i do piekarnika :)
Temp. 185 stopni
Czas pieczenia : okolo 40 min.
U mnie polowa sernika jest z rodzynkami a polowa bez :) Jakos trzeba isc na kompromis :) Ja lubie rodzynki ale osobno :) moze z jedna dwie dla smaku i mi starczy a moj maz to najchetniej jak by sernik az ciemny byl od nich :) hihi
I pragne sie z Wami podzielic tym co moje oczka zobaczyly :) W przedszkolu u synka niedawno byly robione zdjecia i tak wzielismy mala rowniez aby mieli wspolne zdjecie :) i sie udalo ii dostalismy jeszcze zdjecia przeed swietami :) Co mnie bardzo ucieszylo :)
To dla mnie taaka niespodzianka choinkowa :)
Przepraszam za jakos zdjecia ,ale zle swiatlo. Sniegu u nas nie ma i pochmurnie, no ale choinka dodaje kolorkow temu pochmurnemu dniu :)
Moja corcia ma wloski po mamie :) Po myciu kreca sie w kazda strone :) hihi i ukladaja sie jak tylko chca same :)
Tzw : busz :) hihi
A synek przechodzi czas uczenia sie : usmiechu :) hihi
Pozdrawiam Was Serdecznie :)
Agnieszka
Przepis wypróbuje, dzieciaki Agnieszko słodkie a włosku cudowne mają;-)niestety u nas też brak śniegu;-( ale cicha nadzieję mam na biały puch.
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego!
hihi pieknie synusiowi idzie ta nauka:))
OdpowiedzUsuńzawsze chcialam miec takie wloski jak Twoja córcia i Ty:))) zazdrościmy ;)
Cudne masz dzieciaczki:)
Wesolutkich, rodzinnych świąt:**
śliczne włoski ma córcia :)Fajne masz dzieciaczki :)
OdpowiedzUsuńCudne dzieciaczki, a takie loczki to moje marzenie :))) Wesołych, spokojnych świąt :))
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://6ranowmigotkowie.blogspot.com/
jej Aga - jakie Ty masz dwa Aniołki:) Śliczne dzieciaczki:) Jakie włoski, jak u cherubinków:)No i kolejna zacheta do pieczenia:) A ja jutro do pracy, a po pracy - gołąbki i ciasteczka (jak dam rade).....ehm......a tez się pochorowałam.....ledwo łykam slinę.....buuuu
OdpowiedzUsuńbuziaki Kochana
Urocze aniołki♥Pozdrawiam serdecznie♥
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt:)
OdpowiedzUsuńŻyczy Lacrima
Pieknie Tu u Ciebie :)))Tez bede zagladac :))) Spokojnych Swiat :)
OdpowiedzUsuńMam pytanie: To ciasto z lodówki przeznaczyć na posypkę na górę ciasta? A do masy serowej dodać jedno żółtko? czy pięć?
OdpowiedzUsuńTak masz racje polowe ciasta przeznaczyc na posypke i piec zoltek dodac do masy serowej. Fajnie ,ze sie zapytalas a ja z mila checia odpowiedzialam :) i dopisze rowniez w poscie jak ma byc :)
UsuńI jest! pyszny, słodziutki i pachnący serniczek. Troszkę mi opadł po wyjęciu z piekarnika, ale i tak jestem pod wrażeniem:)Zrobiłam z rodzynkami.. mniaam! Wesołych!
OdpowiedzUsuńCiesze sie ,ze Ci wyszedl i co najwazniejsze ,ze Ci smakowal :)
UsuńWszystkiego co najlepsze na,swieta :-)
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze.
Niech piękne będą dla Ciebie te Święta!
No wiesz co , byłam przekonana , ze jestem u Ciebie a tu nie. Nadrobiłam i się wpisałam, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWitaj, Agnieszko
OdpowiedzUsuńJesteś zadowolona ze swoich włosów? U dzieci zawsze są urocze, ale dorosłym sprawiają wiele problemów, na przykład mnie ;). Nigdy nie znosiłam swoich kręconych włosów, bo są cienkie i suche, ale nawet pamiętając swoje udręki, żałowałam, że żadne z moich dzieci takich nie ma...
Raz w życiu zrobiłam sernik i nawet jeszcze kiedyś spróbuję, ale jeszcze nie mam odwagi.
Pozdrawiam serdecznie
Lucy
Witaj :)ja mam krecone i grube,ale i prawda jest ,ze jak sie ma krecone to chce sie miec proste albo na odwrot :) Zawsze mialam dlugie wlosy jak i moja siostra tylko ,ze ona proste a ja krecone. Kiedys zrobilam sobie grzywke i byla sliczna do pierwszego wyjscia na dwor : byl deszczyk i zrobila sie o polowe krotsza :) Od tamtego czasu juz nie robie sobie grzywek :) hihi
UsuńDzieci przecudne masz :) Pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńDziekuje za wasze mile komentarze :)
Usuń